Załóż własne forum, totalnie za darmo!
Kamertonia Kamertonce
jeszcze pamiętam
rozmowy które chcę zapomnieć/ twojego telefonu głos
szeleszczy ponad cegielni zmarłą okolicą
i jeszcze oczy promienieją naszym spotkaniem
to był błąd
słów czułość
miłość i jej zbędny obłęd
zgubiony dla ciebie
jestem
realny pod każdym kamykiem
którego dotykają twoje stopy
żyję
odchylając okiennice świata co ranek
uśmiecham po czasie
swoim odrodzeniem
kolejny w przestrzeń krok poniosę
ramie w ramie jedynie spaceruję z deszczem
jednak wspaniały nasz dialog
milczących słów które rany koją
już więcej nie będzie wierszy
w najszczerszych słów zapatrzony usypianie
siebie proszę o zapomnienie
w milczeniu sylab o pogodę ducha
wyjeżdżam
rodzinnych stron opuszczając okolice nie miłosne
jutra kolejne godziny
zwyczajnie bezbarwne na obcej ziemi
/ niechętny jednak powrót do pustego domu
usilnie staram się zapomnieć- która nazbyt wrosłaś w serce
mikro sekundą nie oczekiwaną
w niedopieszczeniu oczekiwań
wybieram piekło odrzucając Boga
byłaś
teraz miasto śpi- ja
cień swój wlekę jego zaułkami
bezbożny po granice
nie moja Kamertonko
dla której niespełniona kamertonia
rozmowy które chcę zapomnieć/ twojego telefonu głos
szeleszczy ponad cegielni zmarłą okolicą
i jeszcze oczy promienieją naszym spotkaniem
to był błąd
słów czułość
miłość i jej zbędny obłęd
zgubiony dla ciebie
jestem
realny pod każdym kamykiem
którego dotykają twoje stopy
żyję
odchylając okiennice świata co ranek
uśmiecham po czasie
swoim odrodzeniem
kolejny w przestrzeń krok poniosę
ramie w ramie jedynie spaceruję z deszczem
jednak wspaniały nasz dialog
milczących słów które rany koją
już więcej nie będzie wierszy
w najszczerszych słów zapatrzony usypianie
siebie proszę o zapomnienie
w milczeniu sylab o pogodę ducha
wyjeżdżam
rodzinnych stron opuszczając okolice nie miłosne
jutra kolejne godziny
zwyczajnie bezbarwne na obcej ziemi
/ niechętny jednak powrót do pustego domu
usilnie staram się zapomnieć- która nazbyt wrosłaś w serce
mikro sekundą nie oczekiwaną
w niedopieszczeniu oczekiwań
wybieram piekło odrzucając Boga
byłaś
teraz miasto śpi- ja
cień swój wlekę jego zaułkami
bezbożny po granice
nie moja Kamertonko
dla której niespełniona kamertonia
Średnia ocena: 6.00
Dodaj komentarz
klubo napisał:
piękny wiersz- dla Kamertonki ale płynie lekko i ma dużo emocji- bardzo mi się podoba i styl i treść
pozdrawiam
piękny wiersz- dla Kamertonki ale płynie lekko i ma dużo emocji- bardzo mi się podoba i styl i treść
pozdrawiam
giaur napisał:
Dziekuję Ci Klubo- treść , no cóz...
A forma taka z jakiej zwykle korzystam- obrazowość z pogranicza nadrealizmu i impresjonizmu, metafora nieco z podwórka drugiej awangardy, typowa dla mnie mieszanka stylów i gdzieś w tym wszystkim ja.
Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję
Dziekuję Ci Klubo- treść , no cóz...
A forma taka z jakiej zwykle korzystam- obrazowość z pogranicza nadrealizmu i impresjonizmu, metafora nieco z podwórka drugiej awangardy, typowa dla mnie mieszanka stylów i gdzieś w tym wszystkim ja.
Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję
elcik napisał:
Tomek czytając ciebie można naprwdę poczuć siłe twoich słów i cały ból...piękny i dopracowany w każdym detalu
Tomek czytając ciebie można naprwdę poczuć siłe twoich słów i cały ból...piękny i dopracowany w każdym detalu
linka napisał:
* szeleści,
* ramię w ramię
trochę mi przeszkadza szyk przestawny w niektórych miejscach (wolałabym np.: opuszczając rodzinnych stron okolice nie miłosne), ale to Twój wiersz i takie z pewnością było Twoje zamierzenie,
pozdrawiam:))
* szeleści,
* ramię w ramię
trochę mi przeszkadza szyk przestawny w niektórych miejscach (wolałabym np.: opuszczając rodzinnych stron okolice nie miłosne), ale to Twój wiersz i takie z pewnością było Twoje zamierzenie,
pozdrawiam:))
giaur napisał:
Dziekuję Ci moja drogaEl.
Powiedziałaś tak wiele, że niczego już nie mam do dopowiedzenia.
Pozdrawiam.
Dziekuję Ci moja drogaEl.
Powiedziałaś tak wiele, że niczego już nie mam do dopowiedzenia.
Pozdrawiam.
giaur napisał:
Witaj Linko, pozdrawiam i dziękuję za lekturę.
Co do konstrukcji wiersza, to szyk przestawny był celowym zamierzeniem, czasem z niego korzystam, ma dodać pewnego rodzaju ekspresji, sprawić by wersy brzmiały znaczniej ponad potoczną animację słowną, taki szyk stanowi z mojej strony nawiązanie do mijającej w zapomnienie szkoły poetyki klasycznej pomijając konstruowanie wiersza na bazie rymowanej- staram się wykorzystać jedynie te czynniki które na swoj sposób potrafią istnieć i w poezji współczesnej.
Te różne stosowane przezemnie zabiegi maja na celu otworzenie wyobraźni czytelnika.
Pozdrówki
Witaj Linko, pozdrawiam i dziękuję za lekturę.
Co do konstrukcji wiersza, to szyk przestawny był celowym zamierzeniem, czasem z niego korzystam, ma dodać pewnego rodzaju ekspresji, sprawić by wersy brzmiały znaczniej ponad potoczną animację słowną, taki szyk stanowi z mojej strony nawiązanie do mijającej w zapomnienie szkoły poetyki klasycznej pomijając konstruowanie wiersza na bazie rymowanej- staram się wykorzystać jedynie te czynniki które na swoj sposób potrafią istnieć i w poezji współczesnej.
Te różne stosowane przezemnie zabiegi maja na celu otworzenie wyobraźni czytelnika.
Pozdrówki
gardek napisał:
kamertonia w sensie dostojności muzyki kameralnej czy raczej ironicznie w prostocie dźwięku zawarte?
w prostocie jednego tonu
który wybrzmiał...
tak czuję
pomimo promiennego wspomnienia niesamowity ból już od pierwszych słów..
zapomnienie /krzyczysz!!/
jesteś a jakoby Cię nie było
błąd ... zaufanie jest wielkim darem którym nie powinno się obdarzać wszystkich
i teraz okiennice świata...
zamiast rodzinnego domu
i ktoś z boku
kto otulił zrozumieniem?
szeptem zabliźnia rany?
w deszczu...
prosisz.. chociaż wiesz że to nie łatwe
ale z czasem wierzę że wiatr wspomnienia ułagodzi i wywieje...
pustka
pomimo wszystko...
a ona ciagle blisko
w Tobie
rani!
chociaż już "była"
a nie "jest"
niespełniony idealny ton...
fałsz się wkradł w uczucie...
piękny wiersz pełen emocji
bałam się go przeczytać
zresztą wiesz o tym
ale nie żałuję
odnalzałam cząstkę siebie... w milczeniu:)
Całuję E.
kamertonia w sensie dostojności muzyki kameralnej czy raczej ironicznie w prostocie dźwięku zawarte?
w prostocie jednego tonu
który wybrzmiał...
tak czuję
pomimo promiennego wspomnienia niesamowity ból już od pierwszych słów..
zapomnienie /krzyczysz!!/
jesteś a jakoby Cię nie było
błąd ... zaufanie jest wielkim darem którym nie powinno się obdarzać wszystkich
i teraz okiennice świata...
zamiast rodzinnego domu
i ktoś z boku
kto otulił zrozumieniem?
szeptem zabliźnia rany?
w deszczu...
prosisz.. chociaż wiesz że to nie łatwe
ale z czasem wierzę że wiatr wspomnienia ułagodzi i wywieje...
pustka
pomimo wszystko...
a ona ciagle blisko
w Tobie
rani!
chociaż już "była"
a nie "jest"
niespełniony idealny ton...
fałsz się wkradł w uczucie...
piękny wiersz pełen emocji
bałam się go przeczytać
zresztą wiesz o tym
ale nie żałuję
odnalzałam cząstkę siebie... w milczeniu:)
Całuję E.
giaur napisał:
Dziękuję moja droga.
Już dawno nie czytałem tak wyczerpującej, celnej, pełnej dociekliwości recenzji.
Widzę ze potrafiłaś podejść do tego wiersza z subtelną refleksją.
Jeszcze raz dziekuję.
Dodaj komentarz
Dziękuję moja droga.
Już dawno nie czytałem tak wyczerpującej, celnej, pełnej dociekliwości recenzji.
Widzę ze potrafiłaś podejść do tego wiersza z subtelną refleksją.
Jeszcze raz dziekuję.
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
fundusze | Najnowsze komentarze
Najnowsze wiersze
jedno z dwóch
autor: mad niu ascetSzeptem...
autor: ellkaPewnego dreszczowego dnia...
autor: oshołomból(iMIA)
autor: Queen of the HighwayCzekając na babie lato
autor: biała_dama
Ostatnie komentarze
- Hannah: :-)...
- the.O: wierzę na słowo;p...
- Spinka: wołam....
- Hannah: :-))...
- Hannah: Ellka dobrej nocy :-))...